695_100_coinroom

Kolejne paradoksy polskich władz – KNF zaprasza BitBay do współpracy

wtf tło

Działania Komisji Nadzoru Finansowego nie przestają zaskakiwać; najpierw KNF wpisuje BitBay na listę ostrzeżeń, a kiedy giełda zostaje zmuszona zawiesić działalność w Polsce, nagle otrzymuje zaproszenie do udziału w pracach Grupy roboczej ds. Blockchain. Czy ktoś jeszcze widzi logikę w postępowaniu tego urzędu?

Prezes w ostatnim swoim filmie ostrzegał przed KNF, jak widać nie bezpodstawnie. Dziwi ponadto fakt, że GetBack do tej pory nie został wpisany na listę ostrzeżeń, a ludzie są stratni już ponad 1 mld zł. Czyich interesów w takim razie broni KNF?

Grupa, o której mowa “będzie się zajmowała tematyką uregulowań prawnych w obszarze technologii Blockchain, kryptowalut oraz ICO”. Szczytny cel, ale trochę późno. BitBay przenosi się na Maltę, Abucoins zlikwidował działalność, Dgtmarket wycofuje pary walutowe z PLN, BitMarket24 przenosi się do Londynu, EasyCoin zawiesza działalność…

Branża kryptowalut bardzo mocno ucierpiała w wyniku nieprzychylnego stanowiska polskich urzędów i banków. Wygląda na to, że działania KNF mają na celu tylko zmanipulowanie opinii publicznej i stworzenie pozorów przyjaznego państwa. Świadczy o tym choćby fakt, że Ministerstwo Finansów obiecało zniesienie PCC, ale do tej pory nic w tej sprawie nie zostało zrobione.

zaproszenie KNF

Powiązane posty

2 komentarze do wpisu „Kolejne paradoksy polskich władz – KNF zaprasza BitBay do współpracy

  1. zarżnęli ABUCOINS !!!!!!!!!!!!! ludzie stracili tam kasę …bo przepływ walut umarł … kto jest odpowiedzialny za to ? nagonka KNFu ! sami robią syf na rynku krypto i wmawiają ludziom, że krypto to strata kasy … i jeszcze chcą podatki od tego co niszczą … ABSURD i SZCZYT HIPOKRYZJI !!!!!!!!!!!!!!

  2. A toż to albo nieudolna pozoracyjna przykrywka
    (no przecież “przeprowadziliśmy konsultacje społeczne
    ze środowiskiem, wyznaczając termin” (jak to biurwy),
    od razu gdy tylko całe “mleko się rozlało”), dla właśnie
    skutecznie dokonanego sabotażu rynku polskiego, a to
    na zlecenie banksterów obcych i “swojackich”, albo cóż…,
    “nasze” (…) “polskie” biurwy “regulujące” (a tfu !) cierpią
    na szczególny przypadek schizofrenii urzędniczej, który
    wymaga przeprowadzenia obserwacji klinicznych,
    najlepiej w warunkach oddziału zamkniętego, bowiem
    skutki ich działań sabotażowych mają dotkliwe skutki
    aspołeczne, anty-przedsiębiorcze i anty-obywatelskie.
    Zanim biurwy dotrwają do po wyborach, a potem
    pójdą na L-4 (od biegłego psychiatry, sprawa jasna), 😉
    dostaną sute odprawy i wywiną się od odpowiedzialności
    za właśnie skutecznie dokonany sabotaż polskiego rynku
    kryptowalutowego – może by tak jednak wypowiedzenie
    14-dniowe, z naganą wpisaną do akt pracowniczych ?
    Tylko “dojna zmiana” może utrzymywać takie pasożyty…

Dodaj komentarz